Nieudolność ZARZĄDCY Ruchu tj. Prezydenta Rybnika zaczęła osiągać szczytu. Jednym z wielu przykładów tej nieudolności oraz braku realnego spojrzenia na zarządzanie ruchem w naszym mieście jest obecna sytuacja na ulicy Budowlanych.

Z powodu trwającego od miesiąca remontu ronda Zebrzydowickiego, praktycznie zanikł ruch obok stacji Shell i aż się prosi budowa w tym czasie zaprojektowanego tam ronda – elementu wykonywanej obecnie „obwodnicy za Szpitalem” – do centrum Orzepowic. Jest to typowy przykład braku logistyki i chaosu w zarządzaniu ruchem. Po prostu obecna władza nie panuje już absolutnie na miastem. Następnym przykładem jest brak obecnie realizacji przebudowy ulicy Żorskiej. Znowu prosty sposób logistyki w zarządzaniu ruchem. Prace należy prowadzić równolegle z Żorami gdyż wówczas przepustowość na zawężeniu jezdni do jednego pasa ruchu mogła by być taka sama na rybnickim odcinku żorskiej gdyby prace prowadzono na kilku odcinkach jezdni. W podobny sposób było to zorganizowane podczas przebudowy ulicy Gliwickiej w 2007 roku. Niestety taki sposób zatwierdzania organizacji ruchu i przewidywania skutków – przerasta obecnie zarządzających ruchem w Rybniku.
Przypominam przy okazji, że już pod koniec zeszłego roku Prezydent Rybnika zapowiedział aż 160 mln na drogi w 2010 roku. Budżet miasta uwzględnił jeszcze większą kwotę na ten sam cel. Media nazwały te zapowiedzi czekającym nas „BOOMEM DROGOWYM”. Wówczas ostrzegałem w moich felietonach, że jest to „BOOM PROPAGANDOWY” uprawiany perfidnie przez tego Prezydenta w roku wyborczym. Już w tej chwili widać gołym okiem, że nie do przerobienia są tak duże środki finansowe w bieżącym roku. Na możliwości wykonawcze miasta bezpośredni wpływ ma ilość fachowców zatrudnionych w Wydziale Dróg. Niestety nie ma chętnych do pracy co potwierdziły wielokrotnie ogłaszane nabory o zatrudnieniu i proponowane przez tego Prezydenta wynagrodzenia. W Rybniku Radny np. po wieczorowej podstawówce ma więcej diety miesięcznie, niż niejeden inspektor – fachowiec pracujący w Urzędzie. Najważniejsze by Radny był zawsze za i nie spróbowałby miewać swojego zdania.
Następna propaganda – Remont nawierzchni ulicy Wodzisławskiej. Kiedy miał się rozpocząć? Odpowiedzi udzielmy sobie sami.
Ciąg dalszy nastąpi…

Gorzej już być nie może – w komunikacji Rybnika. Totalny bałagan w zarządzaniu ruchem, objazdy żle oznakowane i nie przygotowane do wpuszczenia na nie ruchu tranzytowego, dziurawe drogi jak nigdy i nigdzie. Niestety w Rybniku będzie jeszcze gorzej i to zasadniczo. Kto nie wierzy za kilka miesięcy się przekona. Również w najbliższych latach sytuacja na na naszych drogach ulegnie radykalnemu pogorszeniu. Po prostu czeka nas KATASTROFA.

Dlaczego, dlatego, że obecna władza absolutnie nie realizuje programu Studium Komunikacyjnego. Każda większa aglomeracja ma dziś problemy z komunikacją. Jest wiele przyczyn mających wpływ na zakorkowywanie ciągów komunikacyjnych. Główna przyczyna to wielokrotny przyrost samochodów w ciągu ostatnich lat oraz brak budowy nowych dróg szczególnie obwodnic centrów miast. Miasta zarządzane przez kompetentne władze realizujące strategie komunikacyjne opracowane przez fachowców, dają sobie radę z tymi problemami. Żory, Jastrzębie, Racibórz i Wodzisław realizują konsekwentnie budowę obwodnic miast przez co stają się przyjazne dla swoich mieszkańców i inwestorów. Nasze miasto pozostaje na dzień dzisiejszy daleko w tyle w porównaniu z ościennymi miastami pod względem rozwiązań komunikacyjnych. Razem z Żorami był przygotowany projekt budowy fragmentu nowego przebiegu drogi Pszczyna-Racibórz. Niestety Żory od roku realizują już budowę 8-mio kilometrowego odcinka tej drogi a Prezydent Rybnika opowiada, jak co 4 lata, zawsze przed wyborami o wizualizacji tej drogi.
Szkielet komunikacyjny miasta pozostaje w archaicznym przebiegu z przed 40-tu lat tj: na osi północ-południe tranzyt przebiega przez samo centrum od ronda gliwickiego do Wodzisławskiej oraz na osi wschód-zachód również przez samo centrum tj - rondo gliwickie i w sąsiedztwie bloków ulicą Wyzwolenia.
Wszystkie plany wybudowania obwodnic: północno-zachodniej oraz południowej kończą się tylko obiecankami. W tym miejscu pragnę wyjaśnić, że pod pojęciem obwodnicy południowej mam na myśli obejście drogowe miasta po nowej trasie zaprojektowanej drogi Pszczyna-Racibórz od granicy z Żorami poprzez Gotartowice, Chwałowice, Zamysłów, Niedobczyce, Niewiadom aż do Radoszów do ulicy Raciborskiej. Byłby to nowy przebieg trasy wschód-zachód drogi DW-935, którą właśnie Żory obecnie realizują. Jest to nowy odcinek tej drogi od ulicy Pszczyńskiej do granicy z Rybnikiem – za lotniskiem.
Prezydent Rybnika zamiast polecić budować nową drogę chociażby o szerokości jednej jezdni tak jak to zrobiły ŻORY, przeznaczył te środki w wiekszości na remonty już istniejących dróg. Natomiast rozpoczęta obecnie budowa 2 kilometrowego małego fragmentu tzw. Obwodnicy zachodniej absolutnie nie rozwiąże problemu tranzytu dla drogi krajowej DK 78, gdyż po wybudowaniu tego odcinka tranzyt wprowadzi się do samego centrum Orzepowic na ulicę Rudzką i dalej z powrotem w rejon Carefoura na ul. Gliwicką. Prezydent Rybnika z popierającymi go radnymi BSR i przykrywki-pis-u z uporem maniaka nie realizuje wniosku opozycji poprowadzenia tranzytu koło Elektrowni Rybnik do ulicy Gliwickiej.
To właśnie zarządzanie ruchem, oparte o stary archaiczny szkielet komunikacyjny popierany przez obecnych Radnych-dinozaurów, doprowadziło do paraliżu komunikacyjnego Rybnika.
Czyli główne przyczyny KATASTROFY to:
Pieniądze z unii można wykorzystać w ciągu kilku lat, np.: remont Żorskiej mógłby być zrobiony w 2009 i 2010 roku, remont Wodzisławskiej w 2011 i 2012 roku (włącznie z poszerzeniem wąskiego gardła – wiaduktu, można w tym roku przygotować projekt), itd.

Przebrać się za Świętego Mikołaja i występować na rynku, propagując nawet przed dziećmi swój wizerunek, to pewnie jeszcze nie szczyt osiągnięć Prezydenta Miasta Rybnika – wszak z okazji obchodów Świąt Bożego Narodzenia można się przebrać i za niedźwiedzia, i za kolędnika, i za turonia…

Prawdziwy obraz prezydenta jest jednak inny: brak kompetencji. Przykłady? Zakorkowanie oraz zadłużenie naszego miasta. O ile to pierwsze da się jeszcze jakoś naprawić, to zadłużenie będą spłacać nasze wnuki.
Czego dokonał prezydent?
Oprócz zdobycia i „załatwienia” miastu wielu dyplomów i certyfikatów, wybudowania kilku hipermarketów, piętnastu sal kinowych, drogich i nieekonomicznych obiektów miejskich (w tym tego dla straży miejskiej), prezydent dokonał iście dziejowego osiągnięcia: mieszkańcy Rybnika będą płacili za wodę i ścieki najwięcej w skali kraju, a może nawet w skali Unii Europejskiej.
A czego nie dokonał prezydent?
Nie wybudował nawet metra obiecanej w hasłach wyborczych obwodnicy. Nie zrobił nic, by odkorkować miasto. W centrum nadal obowiązuje archaiczny ruch jednokierunkowy. Parkingi straszą wyglądem, urągają bezpieczeństwu i zagrażają zawieszeniom naszych samochodów. Nie wyprowadzono do dziś tranzytu z centrum miasta. Mijający rok jest kolejnym straconym w dziedzinie komunikacji. Nawet nie rozpoczęto obiecanej przebudowy ulicy Żorskiej, Wodzisławskiej, Raciborskiej. Wszystkie te kluczowe dla komunikacji drogi mają być przebudowywane w roku 2010. Co to oznacza? Ano to, że prezydent szykuje nam w tym roku jeden wielki korek.
Czy nie można było tych inwestycji logistycznie rozłożyć w czasie?
Otóż tak! Można było! Temu zadaniu do tej pory nie podołano, bo ani zarządca ruchu (czyli prezydent) ani żaden z jego doradców nie są do tego kompetencyjnie przygotowani! Ale komunikacyjna propaganda prezydenta w okresie wyborczym ograniczy się do jednego tylko hasła-wytrycha: DROGI REGIONALNEJ Pszczyna – Racibórz. Drogi, która podobno stanowi remedium na wszystkie bolączki komunikacyjne miasta. Temat powraca raz na cztery lata w roku wyborczym i – jak dotychczas – jest tylko kolejną powtórką z rozrywki. Mogę sobie wyobrazić, jak ta propaganda będzie brzmieć: – Dzięki moim pomysłom, miasto odkorkuje się po wykonaniu drogi regionalnej z węzłami bezkolizyjnymi wielopoziomowymi. Drogę tę zaprojektują i wykonają chińscy specjaliści, z którymi już prowadzę rozmowy.
Oby rozmowy były skuteczniejsze od tych z „biznesmenem z Rybnika”. Bo ostatnia wielka wpadka z Dinoparkiem w Kamieniu oraz żąglerka zaciąganymi kredytami na sfinansowanie deficytu budżetowego, świadczą o całkowitym wypaleniu się prezydenta i popierających jego poczynania radnych. Przepraszam, braku poczynań, braku choćby pomysłów na uzdrowienie wielu zaniedbanych sfer życia w Rybniku.
Podejmując się opiniowania zagadnień komunikacyjnych dla stowarzyszenia Samorządny Rybnik, przedstawiam rozwiązania i metody naprawy błędów obecnej władzy.

Bez wielkiego rozgłosu – można by rzec: prawie po cichu, w magistracie podpisano umowę na dzierżawę gruntu pod nowe słupy ogłoszeniowe.

Tygodnik Nowiny w tekście z 25 listopada pt. „Koniec samowolki na słupach” donosi, że: rozstrzygnięto postępowanie przetargowe na dzierżawę terenu pod 38 nowych słupów ogłoszeniowych, które sukcesywnie będą zastępowały te wysłużone. Miasto podpisało umowę z dzierżawcą w połowie listopada. Zważywszy, że przetarg wygrała firma prywatna, jej właściciele będą określać warunki korzystania z nowych słupów i na pewno zechcą na tym zarobić. Skończy się więc bezpardonowe zalepianie jednych afiszów innymi.
Nie byłoby w tym nic dziwnego – w końcu sporo śląskich miast zrobiło to już dawno, jednak prezydent Adam Fudali w ciągu trzech kolejnych kadencji podkreślał, że w Rybniku takiej potrzeby nie ma! Coś musiało się zmienić, bo umowa stała się faktem.przypadek czy potrzeba chwili?
Być może rządząca Rybnikiem koalicja BSR-PiS czuje już oddech konkurencji przed zbliżającymi się wyborami. Bo choć pewnie każdy jej przedstawiciel temu zaprzeczy, to fakt faktem, że ten, kto inicjuje umowę najmu gruntu, stanie jako pierwszy w kolejce do wynajmu powierzchni reklamowej podczas kampanii.
Apeluję więc do przedstawicieli BSR oraz PiS, by grali w otwarte karty i opublikowali treść umów reklamowych, gdy tylko zostaną one podpisane.
materiał opublikowano na łamach portalu „Smolna” 29 listopada 2009 r.

Wybudowanie nowej drogi za „Ryfamą” bez jej łącznika z rondem Chwałowickim jest decyzją kompletnie paraliżującą ruch w rejonie dworca PKP oraz ulicy Kościuszki ze skrzyżowaniem z Chrobrego włącznie.

Podejmując tę decyzję, prezydent nie uwzględnił przewidywanego dodatkowego obciążenia ruchem tj. około 300 pojazdów na godzinę dla planowanego terenu inwestycyjnego za „Ryfamą”. O słuszności samej decyzji ulokowania następnego hipermarketu w samym centrum nie chcę dyskutować. Czy te tereny mają być przeznaczone na usługi i produkcję ze względu na ich bliskość do torów kolejowych czy na handel obciążający drogi – decyzję podjęła obecna Rada Miasta Rybnika.
Newralgicznym punktem ruchowym okaże się wlot tej drogi u skrzyżowania ulic: Powstańców Śląskich, Strzelców Bytomskich, Sybiraków i Żorskiej. Planowane rondo o dużym nachyleniu, mającym znaczenie dla przejazdu TIR-ów w okresie zimowym, będzie mniej przepustowe, niż obecne rozwiązanie. Dodatkowo planowane obciążenie ruchem tj. około 300 pojazdów na godzinę, w powiązaniu z blisko usytuowanymi skrzyżowaniami z sygnalizacją świetlną w rejonie Tesco i ulicy Brzezińskiej, skutecznie zakorkuje ten rejon.
Rozwiązaniem mogło by być dwupoziomowe skomunikowanie przedmiotowej drogi od ronda Chwałowickiego aż do ulicy Sybiraków (również przed dworcem PKP). Część tej drogi powinien wykonać przyszły inwestor na terenie „Ryfamy”. Absolutnie nie można już dociążać ruchowo ulicy Kościuszki.
Następnym podstawowym błędem w zakresie zarządzania ruchem w naszym mieście jest przebudowa ulicy Wyzwolenia. Propagandowy boom związany z jej przebudową okaże się wielkim, jeszcze większym zakorkowaniem tej części Rybnika. Planowane skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną w bezpośrednim sąsiedztwie ronda Gliwickiego będzie miało katastrofalne skutki dla płynności ruchu na tej tak ważnej drodze kategorii wojewódzkiej (DW 935). Obecne obciążenie ruchem tej drogi przekracza 24 000 pojazdów na dobę a w godzinach szczytu 1000 pojazdów na godzinę. Jest to wraz z ulicą Mikołowską najbardziej obciążony trakt w naszym mieście.
Przede wszystkim droga ta miała być remontowana w okresie wakacyjnym, kiedy to ruch jest najmniejszy. Zamiast skrzyżowania z sygnalizacją świetlną należałoby wybudować w jej ciągu trzy bezpieczne przejścia dla pieszych, z tzw. azylami na środku jezdni. Przejścia te powinny zostać usytuowane pomiędzy ul. Św. Antoniego i Różańskiego oraz Długosza i Strzeleckiej, w rejonie stacji paliw „Bliska”.
Dodatkowo należałoby zabezpieczyć ekranami budynki narażone na bardzo uciążliwy hałas i zanieczyszczenia (tak jak planowane jest to na ulicy Gliwickiej i innych przebudowywanych drogach w Rybniku). Z nadwyżki finansowej pozostałej w przypadku niewykonania sygnalizacji świetlnej, należałoby wykonać remont nawierzchni ulicy Kotucza w rejonie hipermarketu „Real”. Jest to możliwe, bo dotacja z budżetu państwa dotyczy dróg kategorii krajowej i wojewódzkiej.
Na zakończenie tego artykułu pragnę poinformować, że po wielu latach zaniedbań (prezydent nie przeznaczał na to środków), Miasto Rybnik przystąpi wreszcie do remontów dwóch bardzo ważnych obiektów: wiaduktów na ulicy Raciborskiej oraz w Kłokocinie.
Tematyka następnych odcinków:
materiał opublikowano na łamach tygodnika „Region Po Godzinach”
oraz „Tygodnika Rybnickiego” we wrześniu i październiku 2009 r.

Powodowany kilkoma ostatnimi artykułami („Roboty przedwyborcze”, „Czeka nas drogowy boom”, a także „Ruszają wielkie remonty dróg” w portalu rybnik.com.pl), muszę zabrać głos w poruszanej w nich tematyce. Moja wiedza oraz doświadczenie nakazują mi wręcz obnażyć prawdziwe oblicze tej nieuczciwej propagandy uprawianej przez Prezydenta Rybnika.

Przypominam, że kilka lat temu miasto zapłaciło kilkaset tysięcy złotych za studium komunikacyjne wykonane przez specjalistyczną firmę. Studium to bardzo wyraźnie określiło kierunki działania i niezbędny do wykonania zakres robót drogowych oraz reorganizacji zasad ruchu w naszym mieście.
W/w studium z założenia przewidziało obecną sytuację i wskazało już w 2006 roku, co należy niezwłocznie zrobić celem uniknięcia lub zminimalizowania skutków wieloletnich zaniedbań w dziedzinie zarządzania ruchem.
Ogólnie wspomnę, że bez reorganizacji ruchu w samym centrum tj. wprowadzenie ruchu dwukierunkowego w zamian za obecnie obowiązujący jednokierunkowy na wielu kluczowych ulicach, wybudowanie prawdziwego miejskiego parkingu na kilkaset pojazdów, wybudowanie kilku przejść nadziemnych oraz wyprowadzenie ruchu tranzytowego z centrum, miasto czeka paraliż komunikacyjny. Również kluczową pozycją wyliczoną precyzyjnie przy pomocy programów komputerowych było zlikwidowanie mało przepustowych rond z miasta.
Nie zrobiono dosłownie nic ze wskazań przedmiotowego studium. Wręcz przeciwnie!
Zaprojektowaną ulicę Żorską na wzór Gliwickiej oraz Żorskiej w rejonie „OBI”, jako trzy pasową ze środkowym pasem dla lewoskrętów, przeprojektowano na drogę z trzema dodatkowymi rondami, co w zasadzie wyklucza szybki i sprawny dojazd do węzła A1 w Rowniu. Zamiast uzyskania przez przebudowę Żorskiej szybszego pokonania odcinka do A1 oraz zwiększenia przepustowości na tej ważnej drodze, nasi zarządcy ruchu uzyskają odwrotny efekt.
Prezydent ryzykuje utratą nie swoich pieniędzy, lecz podatników. Jeśli droga ta po przebudowie nie będzie spełniać kryteriów wniosku o dofinansowanie z Unii Europejskiej – czyli skrócenia czasu przejazdu na przebudowywanym odcinku i zwiększenia jej przepustowości, dofinansowanie trzeba będzie zwrócić!
Następnym przykładem złego zarządzania ruchem jest projektowana przebudowa ulicy Wodzisławskiej. Przebudowa ta powinna obejmować koniecznie poszerzenie wiaduktu kolejowego nad tą ulicą i przebudowę ronda na styku z obwodnicą. Bez tych zmian przebudowa nie ma sensu, bo „wąskie gardło” pozostanie. Po wielkich utrudnieniach podczas robót, dalej będziemy stać w korkach, tyle tylko, że na równiejszej nawierzchni.
Prostym testem na małą przepustowość ronda jest sytuacja, w której to sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach przepuszcza nawet dwukrotnie ruch, a rondo dalej „stoi”. Wniosek z tego jest bardzo prosty: rondo – tak, ale nie na drogach tranzytowych. Przede wszystkim w każdym przypadku należy zastosować rozwiązania dokładnie wyliczone, a nie propagandowe.
Kolejnym typowym dla tego Prezydenta populistycznym tematem jest budowa obwodnicy. Otóż obwodnica północna od Budowlanych do planowanego ronda na Rudzkiej jest obwodnicą donikąd. Bez przebudowy ulicy Podmiejskiej z mostem włącznie, droga ta będzie tylko przesunięciem tranzytu do centrum Orzepowic na ulicę Rudzką, czyli w bardzo gęsto zabudowany teren i dalej aż do obwodnicy w rejon ulicy Janiego.
O planowanych przebudowach ulicy Wyzwolenia oraz drogi za „Ryfamą” napiszę w następnym artykule, gdyż błędy w logistyce zarządzania ruchem są tak duże, że nie sposób opisać ich dokładnie, bez kompleksowej analizy.
Co z tego boomu inwestycyjnego wyjdzie? Wielki, jeszcze większy korek.
materiał opublikowano na łamach tygodnika „Region Po Godzinach”
oraz „Tygodnika Rybnickiego” we wrześniu 2009 r.
